W Chinach robiłem za Einstiena! cover art

W Chinach robiłem za Einstiena!

W Chinach robiłem za Einstiena!

Listen for free

View show details
Wszystko przez fryzurę moją fryzurę tłumaczył w programie „Dzień dobry to ja ! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce Andrzej Mochoń. Prezes Targów Kielce dodał, że w Polsce biorą go za Jerzego Maksymiuka. Wątek włosów pojawił się nie przypadkowo. Okazało się bowiem, że od pół wieku gość nie był u fryzjera. W ten sposób chciałem zaoszczędzić i uskładać pieniądze na samochód – śmiał się. Od 1976 roku strzygę się sam – wyznał szef Targów Kielce. Podczas rozmowy Andrzej Mochoń wspominał okres spędzony w rodzinnym Jarosławiu. Zdradził, że nigdy nie miał kłopotów z nauką i ze wszystkich przedmiotów był wzorowym uczniem. Dlatego najbliżsi, mimo, że nie stawiali barier przed wyborem studiów, po latach przyznali, że marzyli o karierze syna, jako lekarza. Dzisiaj podobną zasadę bohater audycji zastosował w stosunku do swoich dzieci. A m ich czwórkę. Jak mówił, razem z żoną wspieraliśmy dzieci w nauce, ale zastrzegliśmy, że nie mają co liczyć na pomoc finansową. W dorosłym życiu muszą radzić sobie sami. Jeden z synów po skończeniu prawa na Uniwersytecie warszawskim wstąpił do zakonu. Jest dominikaninem, sekretarzem prowincjała. Jeśli on jest szczęśliwy – to my przede wszystkim przyznał Andrzej Mochoń. Podobnie było z jego karierą. Po skończeniu studiów miał rozpocząć prace jako wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednak z powodu braku mieszkania – a wówczas już spodziewaliśmy się dziecka – napisałem do kilku innych uczelni. Odpowiedź przyszła z Kielc. I tak zostałem – podsumował twórca Targów Kielce. Na pytanie, czy mając takie doświadczenie, pokierowałby swoją karierą inaczej, czy tak samo odpowiedział: wcześniej skończyłbym z pracą akademicką i zająłbym się biznesem. Na jego kreatywności poznał się ówczesny wojewoda świętokrzyski Józef Płoskonka, który zaproponował stworzenie spółki. I to były podwaliny pod budowę Tragów Kielce. Z „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” dowiedzieliśmy się także, jaka była historia budowy pomnika Milesa Davisa, który zapoczątkował „Memorial to Miles - Targi Kielce Jazz Festiwal”. O muzyce Andrzej Mochoń opowiedział, że od wczesnych lat szkoły podstawowej zaczął zbierać płyty. Dzisiaj ma ponad półtora tysiąca winylowych egzemplarzy, ale to głównie twórcy jazzowi. Słucha także klasyki i nie jest mu obca muzyka popularna. Jazz natomiast lubi za to, że jego wykonawcy grając pokazują emocje, które są naturalne i prawdziwe. I to uwiecznia na swoich fotografiach. Jest bowiem portrecistą ludzkich twarzy. Andrzej Mochoń – to również mało znana cecha lidera kieleckiego ośrodka wystawienniczego – jest poliglotą. W sposób komunikatywny porozumiewa się po ang9ielsku, niemiecku, rosyjsku, francusku. Teraz uczy się hiszpańskiego. Jest też dziadkiem dziesięciorga wnucząt. Ale na pytanie, kiedy więcej czasu spędzi z wnukami odpowiedział- jestem jeszcze za młody, aby przestać pracować, chociaż szukam już następcy, takiego, który będzie kontynuował dalszy rozwój Targów Kielce. Na pewno nie wejdę już na żadną górę, ani w Himalajach, ani w Ameryce Południowej! Do tej pory traciłem na to za dużo czasu – stwierdził gość ostatniego odcinka programu „ Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”.
adbl_web_anon_alc_button_suppression_t1
No reviews yet